Forum www.bonanza.pl Strona Główna www.bonanza.pl
Forum miłośników serialu Bonanza
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nieudane oświadczyny
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 30, 31, 32  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.bonanza.pl Strona Główna -> Bonanza forum / Fanfiction / Opowiadania Senszen
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ewelina
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 25205
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:17, 02 Lip 2014    Temat postu:

Niby więzienie, a istny Wersal ... prawie widzę te ukłony Very Happy i teksty niesamowite Very Happy
Senszen napisał:
Jego cnota i uczciwość opromienia go nawet w takich okolicznościach. – dwornie dodał, kłaniając się lekko.
Ben, skołowany, odwzajemnił uprzejmie ukłon

Sutanna też się pojawiła. Na szczęście to nie Adam ją nosi Very Happy Dobre, a mesmerysta niezrównany ... przyćmił wszystkich Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mada
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 28 Wrz 2013
Posty: 7477
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:52, 02 Lip 2014    Temat postu:

senszen napisał:
Mężczyzna był w czarnej, mocno znoszonej sutannie, ze złotym krzyżykiem na szyi… Gdyby nie ten krzyżyk, noszony wcześniej przez Indię, nie poznałby chyba Candy’ego. Włosy gładko sczesane odkrywały twarz, na której malowało się przerażenie, niepewność i współczucie.

Z Candy'ego niezły aktor. Smile Mesmerysta go nie rozpoznał czy tylko udaje? Czekam na kolejny fragment i Candy'ego w akcji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 29 Paź 2013
Posty: 19929
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 6:02, 03 Lip 2014    Temat postu:

senszen napisał:
- Ty? –zdziwił się Joe. –Dlaczego akurat Ty? To jest mój ojciec i…Dlaczego wychłostać? - jęknął.
- To jest twój ojciec. – Candy spojrzał na niego uważnie. – i to jest wystarczający powód, żeby cię wykluczyć.

Bije z niego spokój i opanowanie, że ho, ho....Surprised
senszen napisał:

- Panie Cartwright! Jak miło pana widzieć w całym blasku pańskiej godności, przy tak niesprzyjających okolicznościach!(....) Najbardziej uczciwy człowiek, jakiego miałem okazję poznać(...)Jego cnota i uczciwość opromienia go nawet w takich okolicznościach.

Rozbawiasz mnie takimi tekstami .... Laughing Laughing
senszen napisał:
Ale miałem nadzieję, że z osobą bezstronną, stojącej po stronie niewinnych, chociaż porozmawiacie, zanim cokolwiek postanowicie. – zakrzyknął zrozpaczonym, współczującym jednak głosem.
- I tu się pomyliłeś wielebny. – roześmiał się jeden z więźniów. – My już nie jesteśmy niewinni.

Zakończyłaś dramatycznie....Tu mnie mocno zmroziło Shocked Shocked

No właśnie...Mesmerysta poznaje Candy'ego czy nie? Wierzę, że wciąż jest TYLKO złodziejaszkiem i nieudolnym porywaczem Indii Wink....i tylko tym.....czekam z niecierpliwością....
*


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Czw 15:17, 03 Lip 2014    Temat postu:

Cieszę się, że mesmerysta mimo upływu czasu nie stracił na uroku wypowiedzi Smile

Cytat:
Wierzę, że wciąż jest TYLKO złodziejaszkiem i nieudolnym porywaczem Indii


zwykle porywacze nie wzbudzają tyle sympatii i zaufania Smile

Aga, dramatów nie obiecuję, bo ostatnio stale wychodzi mi komedia Smile
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 29 Paź 2013
Posty: 19929
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:09, 03 Lip 2014    Temat postu:

...i bardzo dobrze Ci to wychodzi, czasem trzeba poczytać coś z uśmiechem na ustach Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ADA
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 9155
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:03, 03 Lip 2014    Temat postu:

Senszen, co słychać u mesmerysty? W żadnym wypadku nie chcę Cię poganiać Rolling Eyes, a może troszkę, troszeczkę ... ociupinkę ociupineczkę? Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Czw 20:36, 03 Lip 2014    Temat postu:

Mesmerysta może się wysłowi do soboty Smile
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ADA
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 9155
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:45, 03 Lip 2014    Temat postu:

Cieszę się i podziękuj ... mesmeryście Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 29 Paź 2013
Posty: 19929
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:43, 03 Lip 2014    Temat postu:

senszen napisał:
Mesmerysta może się wysłowi do soboty Smile


Niemożliwe...Mesmerystę zatkało? Shocked


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Czw 22:47, 03 Lip 2014    Temat postu:

no.. technicznie to raczej Candy'ego lekko przytkało. Co samo w sobie też jest dziwne Very Happy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aga
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 29 Paź 2013
Posty: 19929
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:56, 03 Lip 2014    Temat postu:

Senszen.....nie spiesz się ...pomału ja poczekam nawet do poniedziałku Cool tym bardziej, że nie będę miała możliwości wcześniej Laughing

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pią 23:20, 04 Lip 2014    Temat postu:

ciężko było ich wyprowadzić z więzienia Rolling Eyes

**********


- I tu się pomyliłeś wielebny. – roześmiał się jeden z więźniów. – My już nie jesteśmy niewinni.

Candy wstał i wyciągnął ręce w przepraszającym geście.

- Dajcie chociaż mi powiedzieć kilka słów, dajcie…

Jeden z więźniów zamachnął się i uderzył go mocno, Ben wzdrygnął się, widząc jak Canaday upada, ciężko, niezgrabnie, na prawą rękę.

Przez chwilę panowała cisza, więźniowie dyszeli ciężko, Candy siedział milcząc na podłodze. Zaciskał mocno zęby trzymając się za nadgarstek.

- Racja, nie jesteście niewinni. Chciałbym wierzyć, że nie każdy z was zasługuję na to, żeby tutaj być. Ale nie jesteście niewinni, cokolwiek byście nie zrobili. Nikt nie jest. Wy tylko zostaliście osądzeni. – Powiedział zduszonym tonem, wysuwając hardo podbródek.
- Wielebny jest waleczny? – zaśmiał się prowodyr buntu. – Nie przypominasz nudnego pasterza owieczek.
- Pasterze się zmieniają, bo owieczki już nie są takie jak kiedyś. – Wypalił Candy.

Więźniowie wydali zgodny pomruk, brzmiący niemal jak zduszony śmiech.

- Będzie ciekawie… - szeroki uśmiech rozświetlił twarz prowodyra. – Wielebny sobie siądzie przy stole, poczęstuję się naszą zatęchłą wodą… Może się nauczy miłosierdzia. Siadaj! – warknął.

Candy wstał powoli, patrząc mu nieustannie w oczy. Usiadł przy brudnym stole. Poczuł ręce dwóch więźniów na swoich ramionach. Trzymali mocno, uniemożliwiając mu wstanie.

- Teraz możemy porozmawiać. Maurice, co możesz nam powiedzieć o naszym gościu? Możesz się wykazać umiejętnością czytania z metalu – co wolisz? Złoty łańcuszek czy złotą obrączkę?
- Jak ty się nazywasz? Skoro chcesz rozmawiać? – zapytał Candy.
- Gdzie moje maniery! Christof, wielebny. – dwornie ukłonił się prowodyr. – Maurice, co wybierasz? Może przekonasz wielebnego do zmiany wyznania?

Maurice obserwował scenę tocząca się przed jego oczami z niekłamanym przerażeniem. Pot ściekał mu po karku.

- Maurice!
- Obrączka. – wyjąkał mesmerysta.

Złapał podaną mu rozpaloną obrączkę. I poczuł pustkę w głowie.

- Kim więc jest nasz gość? – zapytał uprzejmie Christof. – Bo pastorem na pewno nie jest. Nie masz pokory w oczach, synku.
- Syn któregoś z zakładników? Powiedzmy naszego promieniującego chwałą i wszelkimi przymiotami pana Cartwrighta?
- Nie… - wyjąkał Maurice. – Nie jest synem i…i… nie pracuje dla niego. Jest pastorem od… czterech lat i… ma żonę… blondynkę. – wziął głęboki oddech i umilkł gwałtownie.

Candy nie poruszył się nawet o cal.

- Na co ci cała ta szopka? – zapytał. – Nie chcesz, żeby ktoś wysłuchał twoich racji? – zapytał, ale bez przekonania.
- Chodzi jedynie o zabawę… I chcę się dowiedzieć, kim jesteś, jakie fluidy z ciebie emanują; jakby powiedział nasz drogi przyjaciel. – wyjaśnił z uśmiechem Christof.

Candy nachylił się ku niemu.

- Wiesz, że zrobiłeś błąd i nie wygrasz w tym starciu. Wiesz jak to się zakończy. Dlaczego więc tracisz czas?

W ciszy jaka zapadła słychać było ciężki oddech przerażonego Maurice’a.

- Wiesz, że przegrywasz. – wtrącił spokojnie Ben – Ale ci pomożemy. Nie jesteś złym człowiekiem. Wszyscy zakładnicy są zdrowi. Wyprowadź nas.


**********


- Kości nadgarstka wyglądają na połamane. Kości śródręcza na szczęście są całe. – mruknął lekarz wojskowy, oglądając rękę Candy’ego. – Minie nieco czasy, nim będziesz mógł trzymać w ręku broń, kowboju.
- Może warto zachować sutannę? – zaśmiał się Joe.

Candy uśmiechnął się szeroko.

- Musze przyznać, że to było zdumiewające. – wtrącił Ben. – Nigdy bym nie pomyślał, ale masz talent do…
- Nawracania niewiernych? – zażartował Joe. – Też nie wierzyłem, że Ci się to uda.
- Czemu nikt we mnie nie wierzy? – Jęknął Candy. – Ale to był przypadek, sam nie wiem jak to się stało. Jak dla mnie, to złamała go obecność naszego ulubionego mesmerysty.
- Próbował nam pomóc. – łagodnie zwrócił mu uwagę Ben.
- Panowie, mogę na chwilę przeszkodzić? – naczelnik więzienia wtrącił się w końcu do rozmowy. – W obecnej sytuacji musimy rozdzielić więźniów. Christof Cash zostanie przeniesiony do więzienia o ścisłym rygorze. Jednakowoż, pan Maurice Schwartz musi zmienić miejsce pobytu, bo obawiamy się, że więźniowie by mogli chcieć… Teraz jest w izolatce.
- Rozumiem. – Ben spojrzał uważnie na rozmówcę.
- Ponieważ wymiar poprzedniej kary był łagodny – do tej pory nie wiem, co kierowało sędzią. – sapnął z oburzeniem mężczyzna. – rozważamy możliwość objęcia go kuratelą… O co on sam zresztą poprosił w liście... Tak, napisał list...

Be uniósł wysoko brwi, Candy i Joe spojrzeli po sobie wymownie.

- Pozwolę sobie zacytować „ pozwólcie schować się mej skromnej osobie w cieniu wielkiego człowieka, pozwólcie mi wzrastać w deszczu jego łask i przymiotów. Tak jak rośliny czerpią siłę z pola magnetycznego, tak i ja potrzebuję energii bijącej od takiego człowieka.”
- To o panu Panie Cartwright. – z lekkim zażenowaniem uzupełnił naczelnik.


***********


Tuż poświcie, przed bramą więzienia san Quentin, w szarym świetle poranka, pojawiły się cztery czarne sylwetki jeźdźców. Odcinały się wyraźnie na tle kremowego pejzażu, wraz ze wschodzącym słońcem stopniowo nabierając kolorów.

Podróżujący skierowali się na północny wschód, aby przekroczyć granicę między Californią a Nevadą.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Sob 12:46, 05 Lip 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ADA
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 9155
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 23:45, 04 Lip 2014    Temat postu:

Cieszę się, że napisałaś kolejny fragment.
Candy ze złamanym nadgarstkiem - wyobrażam sobie jak zareaguje na to jego żona.
Mesmerysta stanął na wysokości zadania. A te jego słowa:
senszen napisał:
„ pozwólcie schować się mej skromnej osobie w cieniu wielkiego człowieka, pozwólcie mi wzrastać w deszczu jego łask i przymiotów. Tak jak rośliny czerpią siłę z pola magnetycznego, tak i ja potrzebuję energii bijącej od takiego człowieka.”

poezja w czystej postaci Very Happy
senszen napisał:
Tuż poświcie, przed bramą więzienia san Quentin, w szarym świetle poranka, pojawiły się cztery czarne sylwetki jeźdźców. Odcinały się wyraźnie na tle kremowego pejzażu, wraz ze wschodzącym słońcem stopniowo nabierając kolorów.

Fajny opis. Wyraźnie czuje się ten poranek i wschodzące słońce.
Cały fragment bardzo ciekawy Very Happy Czekam na ciąg dalszy, bowiem ciekawi mnie niezmiernie jak będzie poczynał sobie nasz ulubiony mesmerysta Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zorina13
Administrator



Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 18574
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z San Eskobar
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 7:01, 05 Lip 2014    Temat postu: Nieudane oświadczyny

To Joe nawrócił wieźniów ?
Jak on się tam znalazł ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ewelina
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 25205
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:29, 05 Lip 2014    Temat postu:

Mam nadzieję, że mesmerysta dostał kolejną szansę "wzrastania w deszczu łask" wielkiego człowieka Very Happy, znów pewnie po jakimś czasie coś go skusi, ale jak widać wielkiego zła nie czyni ... on raczej rozśmiesza ... Jak widać Candy w sutannie świetnie sobie radzi ... może jako pastor byłby niezły? Kto wie? W koloratce do twarzy by mu było Very Happy
Niezła akcja ... co dalej i kiedy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.bonanza.pl Strona Główna -> Bonanza forum / Fanfiction / Opowiadania Senszen Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 30, 31, 32  Następny
Strona 22 z 32

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin