 |
www.bonanza.pl Forum miłośników serialu Bonanza
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
zorina13
Administrator
Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 18574
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z San Eskobar Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 20:01, 28 Lis 2015 Temat postu: Randka z idolem -ćwiczenie na grudzień |
|
|
Will Cartwright zabrał Scarlett 13 na spacer w świetle księżyca.
Wyglądał szykownie w jasnoniebieskim garniturze.
Patrzyła na niego jak urzeczona , był uosobieniem młodości i siły.
Wysoki ,miał gładkie ale muskularne ramiona ,przepyszne piwne oczy i czerwone ,bardzo zmysłowe usta ,które rozchylały się w ciepłym ,miłym uśmiechu.
Twarz miał smagłą i łagodną ,nos prosty ,włosy ciemne i faliste.
Ten wąsik ,ach ten wąsik ,mały ,czarny i bardzo charakterystyczny nad tą delikatną ,zbyt górną wargą.
Wydawał jej się najprzystojniejszym mężczyzną na świecie ,z tą ulotną mgiełką marzycielstwa i jakieś tajemnicy jaką miał w sobie.
Rozmawiali ,odkrywali podobieństwa i jak zwykle trochę się droczyli ze sobą ,niewinnie i przyjacielsko.
Tak w każdym razie próbowała sobie wmawiać dziewczyna ,że to tylko przyjaźń i nic więcej. Ale spojrzenie jakim ją Will obdarzył ,mówiło zupełnie co innego.
Piękność i niewinność tej dziewczyny w fioletowej ,muślinowej sukni ,chwyciła go za serce. Czuł ,że gdyby była taka jak kobiety ,które wcześniej znał i równie łatwa jak one ,nie uwielbiał by jej tak bardzo.
Oprócz żądzy ,budziło się w nim inne uczucie ,które było czystsze ,świętsze i piękniejsze.
Scarlett była wysoka ,smukła ,miała ,długie ciemnobrązowe włosy i oczy o tej samej barwie.
Mimo pozornej słodyczy i spokoju ,miała w sobie pewien upór i siłę ,którą mógł dostrzec tylko uważniejszy obserwator.
-Tak się cieszę ,że jednak zostałeś w Ponderosie -rzekła zwracając się do niego z radością w głosie. Brakowało by mi naszych sprzeczek.
-Czyżby -Will zaśmiał się z wdziękiem.
-Tak -odparła dziewczyna poważnym tonem. Jesteś jednym z Cartwright ,piątym muszkieterem.
-Jestem inny niż oni -rzekł Will w zamyśleniu. Zostałem ,bo ma się pewne obowiązki wobec rodziny. Tak naprawdę ,ja jestem dość samotny .
Przez chwilę patrzyli na siebie w milczeniu ,wyczekująco.
Młoda kobieta zastanawiała się nad jego słowami.
Ja jestem dość samotny stwierdził Will ,a zrozumiała ,że bez słów mówił -spraw by nie był już samotny nigdy.
Po raz pierwszy przyszło jej do głowy ,że miała by ochotę objąć go ,otoczyć ramionami i pocałować te słodkie usta królewicza ,ale zawstydziła się tej myśli ,jakby to było coś niegodnego i niewłaściwego.
Wziął jej dłoń w swoją i uniósł tą dłoń do góry i złożył tam pełen uszanowania pocałunek ,po czym wypuścił jej rękę ze swojej.
-Dziękuje za spacer -rzekł uprzejmym tonem.
-To ja dziękuje -odparła Scarlett uśmiechając się łagodnie w jego stronę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Camila
Bonanzowe forum to mój dom
Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4515
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 20:14, 28 Lis 2015 Temat postu: |
|
|
Bardzo wyrazisty opis Willa.
Całe ich spotkanie musiało być bardzo wyjątkowe i niepowtarzalne.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
zorina13
Administrator
Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 18574
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z San Eskobar Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 11:13, 29 Lis 2015 Temat postu: Randka z idolem -ćwiczenie na grudzień |
|
|
Zorin usłyszała tego dnia pukanie do drzwi. Otworzyła i stanęła jak wryta.
Przed nią stał Guy Williams we własnej osobie.
Wysoki ,przystojny ,z tymi piwnymi oczami i niedbałym ,lekkim uśmiechem ,który rozpoznała by nawet na końcu świata.
Prawdziwy model i amant filmowy ,z klasą i czarującymi ,nienagannymi manierami ,o nieodpartym uroku.
Miał sympatyczną ,miłą twarz ,miękką jak brzoskwinia ,czerwone usta ,zmysłowe i subtelne niczym wargi kobiety i ten wesoły ,figlarny błysk w oku.
Nad wargami był mały czarny dobrze ostrzyżony wąsik ,z tym wąsikiem przypominał jej Retta Butlera z Przeminęło z wiatrem.
-Dzień dobry -rzekł uśmiechając się swym sympatycznym uśmiechem w stronę młodej kobiety. Wygrała pani randkę z gwiazdą ,czyli ze mną i tygodniowy pobyt na planie Bonanzy.
-Ojej -rzekła dziewczyna ,nie wiedząc co powiedzieć. Gdyby nie obawa ,że zostanie wzięta za idiotkę ,chyba by zaczęła piszczeć jak mała dziewczynka.
Mężczyzna dalej się uśmiechał ,patrząc na nią. Nawet w tej zwykłej koszuli i dżinsach wyglądał elegancko.
Zorin miała na sobie białą bluzkę i brzozową spódnicę.
Wysoka ,dobrze zbudowana i delikatna zarazem ,o jasnej cerze ,pełnych piersiach ,była dziewczyną taką jak inne.
Za szkłami tych zielonych okularów ,kryło się spojrzenie pełne żywej inteligencji.
Mężczyzna przyjrzał jej się uważnie i pomyślał ,że w tej ciemnowłosej dziewczynie o spokojnym wyrazie twarzy ,kryje się jednak coś niezwykłego.
Jej niebieskie oczy były jak morze i można się było w nich utopić. Usta były świeże ,delikatne ,jakby do pocałunku złożone ,budowa jej ciała harmonijna i przeświecała przez jej ciało ,promienista Psyche ,która sprawiała ,że Zorin przypominała mu jutrzenkę.
Udali się do Macdonalda na frytki i lody z polewą czekoladową i pyszną colę z automatu.
Dziewczyna na początku nieśmiała i skrępowana ,ożywiła się gdy zaczęła mówić o swych pasjach ,o polityce i kinie ,zwłaszcza tych starych westernach i filmach przygodowych.
Guy był jakby kimś bliskim ,przyjacielem ,którego znała od zawsze ,bo już jako mała dziewczynka oglądała z zapartym tchem przygody Zorro.
Z bliska okazał się jeszcze przystojniejszy i milszy niż na ekranie ,słuchał jej słów z uwagą ,nie przerywał ,zadawał ,odpowiednie pytania.
W końcu umilkła i spojrzała na niego.
Często zastanawiała ,czy możliwa jest miłość od pierwszego wejrzenia ,czy to tylko wymysł ,scenarzystów tandetnych komedii romantycznych.
Czy można zajrzeć komuś do duszy i zobaczyć po pierwszym spojrzeniu jaki jest naprawdę ?
Wydawał jej się kimś innym ,niż tylko pustym hollywoodzkim przystojniakiem o pięknym uśmiechu ,jednym z wielu.
-Odprowadzę cię do domu -zaproponował i zgodziła się szybko.
-Dziękuje za miły dzień -rzekła Zorin uśmiechając się w jego stronę.
-Dla mnie również był bardzo miły -odparł ,po czym przyciągnął ją do siebie i pocałował delikatnie w usta.
-Co to miało znaczyć -rzekła odsuwając się od niego.
-Taki kamuflaż ,reklama ,dla prasy ,że niby parą jesteśmy -wytłumaczył. To bardzo pomoże w promocji serialu.
-Trochę za bardzo ci się spieszy z tym kamuflażem -odparła dziewczyna ostrym tonem. Myślałam ,że jesteś nieco inny.
-Pięknie się rumienisz w złości -zauważył ,patrząc z przyjemnością na jej błyszczące oczy i zarumienione policzki.
-Złość nie ma z tym nic wspólnego -odparła Zorin ,po czym roześmiała się perlistym śmiechem.
Na Guya nie sposób się było długo gniewać.
_________________
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez zorina13 dnia Nie 11:15, 29 Lis 2015, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Camila
Bonanzowe forum to mój dom
Dołączył: 15 Sie 2013
Posty: 4515
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 11:23, 29 Lis 2015 Temat postu: |
|
|
Jakoś wątpię, żeby ten całus był tylko chwytem na dziennikarzy.
Bardzo sympatyczny kawałek.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ewelina
Bonanzowe forum to mój dom
Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 25205
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 12:23, 29 Lis 2015 Temat postu: |
|
|
Bardzo interesujące spotkanie. Idol przy bliższym poznaniu nie stracił uroku. To dobrze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|