 |
www.bonanza.pl Forum miłośników serialu Bonanza
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
zorina13
Administrator
Dołączył: 18 Sty 2012
Posty: 18574
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z San Eskobar Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 9:55, 05 Lip 2012 Temat postu: Kathie Browne |
|
|
Kathie Browne (19 września 1930 [1] , 08 kwietnia 2003) był amerykański aktorka filmowa i telewizyjna.
Urodził się w San Luis Obispo w Kalifornii jako Jacqueline Katherine Browne wystąpiła w wielu filmach i serialach Star Trek , w Gomer Pyle, USMC i Alfreda Hitchcocka godziny i Bonanza i Gunsmoke , Perry Mason , Ironside , Hazel , My Favorite Martian , Wild Wild West , Rawhide , Fantasy Island , The Rockford Files Love Boat , Sea Hunt , 77 Sunset Strip , Have Gun - Will Travel , a Kołczak: The Night Stalker (z mężem Darren McGavina ).
Po dokonaniu gościnne występy podczas drugiego i trzeciego sezony "Bonanza", Browne wróciła do serialu w piątym sezonie w innej roli: Laura Dayton, owdowiała matka, która zabiegał przez Adam Cartwright ust Pernell Roberts ). Rola została stworzona przy założeniu, że Roberts będzie opuszcza serię pod koniec sezonu, co pozwala na jego charakter do podejmowania wygodne wyjście. Jednak, gdy Roberts niespodziewanie odnowił kontrakt o kolejny rok, twórcy serialu stworzyli fabułę, w której Laura i kuzynem Adama, Will Cartwright, (w tej roli Guy Williams ) zakochują się w sobie i zostawić na ślub.
]Role filmowe
Browne wystąpił w takich filmach jak morderstwa umowy (1958), Cinderfella (1960), oraz Brainstorm (1965).
]Śmierć
Przeżył raka piersi, Browne zmarł z przyczyn naturalnych w 2003 roku w Beverly Hills w Kalifornii , w wieku 72. Ona przeżyła męża, aktor Darren McGavina który zmarł 26 lutego 2006.
[img]omplained z tkwić w słodkich ról ingenue. Przeszła na emeryturę w latach 70-tych. Odkryta na telewizorze po widzianym w produkcji LA teatralnej "Kotka na gorącym blaszanym dachu". Piękny, świeży twarzy wiodącym pani głównie na latach 60. i TV 70s, które pojawiły się rutynowo w filmach akcji i dramaty. Ocalały z rakiem piersi. Utworzone Taurean Films, firma produkcyjna z mężem Darren McGavina w 1972 roku. Pojawiły się one ze sobą dość często, w tym filmie TV, Berlin Affair (1970) (TV). McGavin wyreżyserował ją w filmie Szczęśliwego Dnia Matki, miłości George (1973[/img]
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez zorina13 dnia Czw 10:08, 05 Lip 2012, w całości zmieniany 5 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ewelina
Bonanzowe forum to mój dom
Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 25205
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 10:26, 05 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Bardzo sympatyczna aktorka o miłych dla oka rysach twarzy. Nawet lubiłabym ją, żeby nie przydzielono jej w Bonanzie roli kompletnej idiotki nie umiejącej pocieszyć, byc oparciem dla własnej córki. I to niezdecydowanie, same wady moim zdaniem, niestety, a szkoda...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
ania2784
Bonanzowe forum to mój dom
Dołączył: 23 Cze 2012
Posty: 4040
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Nie 12:48, 08 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Świetna aktorka. Tak przekonywująco zagrać idiotkę- intrygantkę to jednak trzeba umieć, nie wystarczy się tylko głupio uśmiechać na ekranie. Widziałam ją też w innych produkcjach. Mimo że drażni mnie jako Laura, to doceniam jej warsztat aktorski. Swoją drogą ma urodę pasującą do nieporadnej, głupiej kobietki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ewelina
Bonanzowe forum to mój dom
Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 25205
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 15:15, 08 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Świetna aktorka, gra tu taką przerośniętą Barbie. A przecież na zachodzie kobiety sobie radzily. W jednym z odcinków, Ben otrzymuje zwrot 1000 dolarów, jakie dał rodzinie swojego zabitego pracownika. Kiedy idzie do jego córki i pyta, dlaczego odmowiła przyjęcia tych pieniędzy, czy ma żal do niego - młoda kobieta odpowiada, że ma zaklad krawiecki, osiąga niezłe zyski i po prostu tych pieniędzy nie potrzebuje. Bardzo mi się podobała - silna, majaca godność , zaradna (miala synka) a do tego ładna i elegancka. Laura nie mogła dać sobie rady z niewielkim ranczo i swoją córką...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Ewelina dnia Pon 12:08, 01 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Basia
Szeryf z Wirginia City
Dołączył: 26 Wrz 2012
Posty: 727
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Pomorze Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 12:06, 01 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Aktorkę lubię, nawet bardzo. Moim zdaniem, nie jest łatwo zagrać przygłupią Barbie, czy ślepo zapatrzoną w męża idiotę kobietę, zwłaszcza jeśli się jest istotą myślącą. Niedociągnięcia w charakterach granych przez nią postaci to wina scenarzystów, którzy prawdopodobnie brali się za robotę po kilku głębszych.... Mimo wszystko, grane przez nią postacie darzę sympatią, wydają się być takie bardzo ludzkie, nieprzerysowane, ale to może być tylko moje wrażenie....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ewelina
Bonanzowe forum to mój dom
Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 25205
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 12:17, 01 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
W tej roli ona pewnie robi co może a może niestety niewiele... kiepskie scenariusze szkodzą postaci przez nią granej... rozumiem, ma sklonności do histeryzowania, jest trochę niezaradna, łatwowierna, jeżeli chodzi o przystojnych nowopoznanych mężczyzn, naiwna, ale... z drugiej strony manipuluje, kokietuje, nie przejmuje sie dzieckiem, nie przejmuje się uczuciami innych ludzi, własciwie wychodzi na egoistkę... Nie jest złą matką, kocha córkę, ale nie potrafi jej pomóc, nie przejmuje się tym, jak zapewnić Peggy stabilizację, wybrala Willa, nie zastanowiła się, jak zmiana miejsca, nowy ojciec wplynie na dziecko... scenariusz tym głupszy i nielogiczny, bo wynikalo z niego, że Will wcale nie palił się tak bardzo do zalegalizowania ich uczucia i wyjazdu z Laurą... przynajmniej tak zostalo to zagrane i ja tak zrozumiałam....
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Ewelina dnia Pon 12:18, 01 Paź 2012, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Basia
Szeryf z Wirginia City
Dołączył: 26 Wrz 2012
Posty: 727
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Pomorze Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 12:48, 01 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Która kobieta nie bawi się mężczyznami, znaczy, która kobieta nie kokietuje mężczyzn, nie używa wobec nich sobie tylko znanych sztuczek? Kto jest bez winy, nich pierwszy rzuci kamień.... Ze scenariusza wynika, że Laura była bardzo młoda. Prawdobodobnie sama była jeszcze dzieckiem, kiedy została matką. Dodatkowo trafiła na faceta, który sam nie umiał sobie radzić w życiu, nie potrafił stawić czoła problemom i uciekał przed nimi w alkohol, hazard i kochanki. Laura była młoda, niedoświadczona, naiwna, może nawet trochę dziecinna.... Świadczą o tym jej tłumaczenia dotyczące nienawiści wobec męża. Co do jej miłości do Peggy, to jestem pewna, że kochała córkę i chciała dla niej jak najlepiej. Sama nie potrafiła zmierzyć się z faktem śmierci męża, więc nic dziwnego, że nie umiała pomóc zmierzyć się z tym Peggy. Potrzebny był ktoś trzeci, kto Laurę poprowadzi. I tu pojawił się Adam. Pomógł Laurze i Peggy i, moim zdaniem, powinien się wycofać, a nie całować "świeżą" wdowę... Prowadzenia rancza Laura też dopiero się uczyła. Nie szło jej zbyt dobrze, ale dlaczego miało. Po pierwsze była kobietą, po drugie miała zarządcę, któremu przecież powinna móc ufać, po trzecia, miała Adama który z własnej woli zajmował się jej ranczem. Chyba, że było inaczej? I ktoś go do częstych wizyt u wdowy zmuszał. Ale nie sądzę. Co do łatwowierności, to tak jak powiedziałam, młodość ma swoje prawa.... A jeśli chodzi o Willa. Szczerze mówiąc, to ja też bym go wybrała. Ale nie o to chodzi, mam wrażenie, że Will wydawał się Laurze spełnieniem marzeń. Słuchał jej, podzielał jej chęć do zobaczenia świata i zmiany miejsca, do zaczęcia od nowa. Do niczego jej nie zmuszał. Ja nie odnoszę wrażenia, że Will jej nie chciał. Myślę, że chciał. Głupio mu było przed rodziną, w końcu był Cartwrightem, czyli człowiekiem z zasadami.... Mogę tak jeszcze długo.... Kończąc, dla mnie Laura nie jest złą postacią, raczej bardzo zagubioną i niedojrzałą do dorosłego życia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ewelina
Bonanzowe forum to mój dom
Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 25205
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 12:57, 01 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Teoretycznie kokieteria przystoi kobiecie, ale zwodzić faceta, do ktorego się nic nie czuje... to nie w porządku... Laura nie była taka bardzo młoda, ona miala w chwili śmierci męża 28 lat... jak na owe czasy, to nie bylo tak malo... Adam owszem oferował bardzo chętnie pomoc, ale to ona trzy miesiące po śmierci męża w wydekoltowanej różowej sukience przyszła na potańcówkę i to ona pierwsza pocalowała Adama... Byłoby fałszem jakby udawała wielką rozpacz po smierci męża z którym żyła jak pies z kotem, ale... trochę to za wcześnie jednak... Wiedziała, że nie bardzo zna sie na prowadzeniu rancza, ale upierała się przy swoich błędnych decyzjach... Ja nie pisałam ,że Will jej nie chciał, chciał i to bardzo... ale czy on był gotowy do założenia rodziny? Czy będzie dobrym ojcem dla Peggy, ktora za nim nie przepadała? To już zupełnie inna sprawa... ja odniosłam wrażenie, że on jednak tak bardzo się nie spieszył.... chciał przedłużyć ewentualne narzeczeństwo... zresztą Will chyba jej się nawet nie oświadczył... oni zdaje się wyznali sobie miłość i rozmowa przeszła na temat... jak to powiedziec Adamowi, bo przeciaż ona miała ustalony termin ślubu własnie z nim... Laura jakoś się nie przejmowała losem porzuconego Adama....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Basia
Szeryf z Wirginia City
Dołączył: 26 Wrz 2012
Posty: 727
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Pomorze Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 13:08, 01 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Wniosek dotyczący wieku wyciągnęłam ze stwierdzienia Adama, że Laura jest jeszcze bardzo młoda. No ale 28 lat, to już nie jest tak mało. Mimo wszystko dla mnie Laura to bardziej pogubiona, niedojrzała osoba, niż perfidna, samolubna intrygantka. Co do tańców i Adama, to on ją zaprosił, ona na początku nie chciała, on przekonywał, ona się zgodziła. Dlaczego nie? Może i pierwsza pocałaowała Adama, ale to nie ona zaciągnęła go w krzaki... I to nie ona miała rozanieloną minę po wszystkim.... Co do związku Laury i Willa, to nie do końca jest dla mnie dziwny fakt, że po wyznaniu sobie uczucia, zaczęli się martwić o Adama. W końcu to on stał na drodze do ewentualnego małżeństwa. A tekst Laury, że po jej odejściu Adam jakoś sobie poradzi? No a co miała powiedzieć, że Adam popadnie w czarną rozpacz i palnie sobie w łeb? Wtedy na pewno Will by z nią został.... No i bądź co bądź, Adam jakoś sobie poradził...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ewelina
Bonanzowe forum to mój dom
Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 25205
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 13:18, 01 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
No własnie, tu jest niekonsekwencja scenarrzystów, bo raz wychodzi na infantylną , niedojrzałą kobietę a drugi raz na spryciarę... owszem Adam ją zaprosił na potańcówkę, ale w krzaki to oni razem w trakcie tańczenia walca wkroczyli, chociaż to jednak on jako facet prowadził... jakby miala jakieś opory, to wyhamowałaby przy drugim obrocie... w końcu dziewczątkiem nie była, dziecko 6 letnie miała, więc orientację w tego typu sprawach również.To nie byla 16 latka która opuściła klasztorną pensję.... po pocałunku na jej twarzy również nie zauważyłam odrazy... Adamowi podobaly się przeważnie starsze kobiety, doświadczone, ktore coś tam przeżyły... przy nich Laura mogła mu się wydawać młodą osobą, zresztą ona często zachowywała się nieco infantylnie, ubierala również, może stąd to wrażenie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
AMG
Bonanzowe forum to mój dom
Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3024
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 13:20, 01 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Basia napisał: | Kto jest bez winy, nich pierwszy rzuci kamień.... |
W kogo lub co mam rzucać?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Basia
Szeryf z Wirginia City
Dołączył: 26 Wrz 2012
Posty: 727
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Pomorze Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 13:25, 01 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
To by znaczyło, że spodobała mu się, bo szukał odmiany od dojrzałych, doświadczonych kobiet. Nie wiem... Dla mnie w tych scenariuszach jest wiele niedociągnieć... Laura mogła być bardzo ciekawą postacią, gdyby tylko ktoś poświęcił więcej uwagi tworząc jej postać. A tak, to nie wiadaomo czy była głupia czy mądra, czy była samolubna czy po prostu zagubiona... Podobnie sytuacja ma się z Adamem, chociaż w jego przypadku, to jest trochę więcej sensu w postępowaniu jego postaci.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ewelina
Bonanzowe forum to mój dom
Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 25205
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 13:32, 01 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
On dłużej był w serialu i Roberts caly czas wykłócał się o interpretację swojej postaci... przypuszczam, że kilku głupot jednak uniknął... ona byla jako Laura tylko przez cztery odcinki i nie miala takich możliwości jak on chocby lekkiej korekty scenariusza... wyszlo jak zwykle głupawo - postac rozmazana, nieokreślona, nijaka, można powiedzieć, nie wiadomo po co była, jaka była... a mogła pokazać wiele jako aktorka w tej roli... szkoda...Ta dziewczynka, ktora grała jej córkę była świetna, ale ona nie miała wiele kwestii do powiedzenia, grala ruchem, mimiką i... była wspaniala, razem z Robertsem... doskonale sie uzupełniali...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Basia
Szeryf z Wirginia City
Dołączył: 26 Wrz 2012
Posty: 727
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Pomorze Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 13:33, 01 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
AMG napisał: | Basia napisał: | Kto jest bez winy, nich pierwszy rzuci kamień.... |
W kogo lub co mam rzucać?  |
No nie wierzę......
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ewelina
Bonanzowe forum to mój dom
Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 25205
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 13:37, 01 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
I tu mnie AMG zaskoczyła... przyznam ... nie spodziewałam się
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Ewelina dnia Pon 13:37, 01 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|